05.06.2015


Nauka jazdy z podatkiem od środków transportowych

KATEGORIA: Wokanda

Brak w dowodzie rejestracyjnym wpisu, że środek transportu stanowi pojazd specjalny, uniemożliwia zwolnienie tego pojazdu z podatku od środków transportowych – uznał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 9 kwietnia 2015 r. (sygn. akt. II FSK 1727/14).

W omawianej sprawie Prezydent Miasta określił podatnikowi wysokość zobowiązania w podatku od środków transportowych. Spór dotyczył faktu, czy pojazdy podatnika z oznaczeniem „L”, przystosowane do prowadzenia nauki jazdy, są „pojazdami specjalnymi” w rozumieniu art. 12 ust. 1 pkt 2 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych [dalej: u.p.o.l.] w związku z art. 2 pkt 36 ustawy Prawo o ruchu drogowym [dalej: u.p.r.d.] i jako takie podlegają zwolnieniu z opodatkowania. Spornym było też, czy o kwalifikacji pojazdu jako „pojazdu specjalnego” decyduje stosowny wpis w dowodzie rejestracyjnym danego pojazdu.

Podatnik konsekwentnie twierdził, że przysługuje mu zwolnienie z uwagi na to, że mimo braku w dowodzie rejestracyjnym wskazania, że pojazdy są pojazdami specjalnymi, to są one wykorzystywane do prowadzenia nauki jazdy i musiały być do tego celu odpowiednio przystosowane.

Pogląd strony nie znalazł uznania organów podatkowych ani Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. Nie podzielił go także Naczelny Sąd Administracyjny, oddalając skargę kasacyjną podatnika. W referowanym wyroku NSA uznał, że o zakwalifikowaniu pojazdu do „pojazdów specjalnych” stanowić powinny przepisy o ruchu drogowym. Fakt ten wynika z art. 12 ust. 1 pkt 2 u.p.o.l., który stanowi, że ustawodawca zwalnia od podatku od środków transportowych środki transportowe stanowiące zapasy mobilizacyjne, pojazdy specjalne oraz pojazdy używane do celów specjalnych w rozumieniu przepisów o ruchu drogowym. Natomiast zgodnie z art. 2 pkt 36 u.p.r.d., za pojazd specjalny uważa się pojazd samochodowy lub przyczepę przeznaczoną do wykonywania specjalnej funkcji, która powoduje konieczność dostosowania nadwozia lub posiadania specjalnego wyposażenia; w pojeździe tym mogą być przewożone rzeczy lub osoby związane z wykonywaniem tej funkcji.

Sąd kasacyjny podzielił także stanowisko WSA, podkreślając, że zawarcie w dowodach rejestracyjnych, stanowiących dokumenty urzędowe w rozumieniu art. 194 § 1 Ordynacji podatkowej, oznaczenia „L” (pojazd służący do nauki jazdy) nie oznacza, że pojazd został uznany za specjalny.  NSA wskazał, że organy podatkowe nie są uprawnione do ingerowania w treść dokumentów urzędowych wydawanych przez inne organy administracyjne i jeżeli podatnik uważa, że jego pojazd jest pojazdem specjalnym, to musi doprowadzić do uzupełnienia danych zawartych w dowodzie rejestracyjnym we właściwym postępowaniu. Organ podatkowy nie może dokonać więc samodzielnej interpretacji danych zawartych w dokumencie urzędowym, jakim jest dowód rejestracyjny i uznać pojazdu za specjalny, jeżeli taka okoliczność nie wynika z dowodu rejestracyjnego. Zaliczenie pojazdu do kategorii pojazdów specjalnych następuje w postępowaniu prowadzonym na gruncie przepisów prawa o ruchu drogowym, a nie w postępowaniu podatkowym.

W związku z powyższym NSA orzekł, że jeżeli w dowodzie rejestracyjnym brak jest stosownego wpisu, że pojazd został zakwalifikowany do kategorii „pojazdów specjalnych”, to taki środek transportowy nie jest zwolniony i podlega opodatkowaniu.



Autor:
Dominik Goślicki

radca prawnyw Kancelarii Prawnej Dr Krystian Ziemski & Partners w Poznaniu, specjalizuje się w zakresie prawa podatkowego, w szczególności podatku dochodowego oraz podatku od nieruchomości.



Natalia Lukasiewicz

asystent, prawnik, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji UAM, interesuje się prawem podatkowym


TAGI: NIK, Wyrok NSA, Podatki i opłaty lokalne,



Tekst pochodzi z portalu Prawo Dla Samorządu